Rekompensata z art. 10 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (Dz.U. 2023 poz. 1790) to roszczenie o niewielkiej wartości jednostkowej — 40, 70 lub 100 EUR za fakturę. Klasyczny pozew w postępowaniu zwykłym bywa dla takiej kwoty nieopłacalny czasowo i kosztowo, zwłaszcza gdy dochodzi się jej od jednego kontrahenta z wielu faktur naraz. Naturalnym kandydatem staje się elektroniczne postępowanie upominawcze (EPU) — ale ma ono własne, odrębne od ogólnych zasad ograniczenia, które trzeba znać, zanim się je wybierze.
Czym jest EPU i dlaczego pasuje do rekompensat
EPU to uregulowane w art. 505(28)–505(37) Kodeksu postępowania cywilnego postępowanie odrębne, prowadzone wyłącznie przez jeden sąd w Polsce — VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie (tzw. e-Sąd). Pozew wnosi się elektronicznie, bez konieczności załączania dokumentów — wystarczą twierdzenia faktyczne przytoczone w pozwie. Dla rekompensaty z art. 10 to spore ułatwienie: nie trzeba skanować i opisywać każdej faktury, wystarczy podać dane transakcji (strony, kwotę, termin zapłaty, datę faktycznej zapłaty) i wyliczoną kwotę rekompensaty.
Drugi atut to koszt. Opłata sądowa w EPU wynosi 1,25% wartości przedmiotu sporu, nie mniej niż 30 zł (art. 19 ust. 2 pkt 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 505(29) KPC). Przy pojedynczej rekompensacie rzędu 170–450 zł (odpowiednik 40–100 EUR) i tak zapłacisz opłatę minimalną — 30 zł. Przy skumulowaniu w jednym pozwie kilkunastu czy kilkudziesięciu rekompensat od tego samego dłużnika opłata rośnie proporcjonalnie do sumy, ale nadal pozostaje niższa niż w postępowaniu zwykłym.
Kumulacja wielu rekompensat w jednym pozwie
Jeśli kontrahent zalega z zapłatą wielu faktur w ramach jednej umowy ramowej lub współpracy ciągłej, każda opóźniona faktura generuje odrębną rekompensatę — TSUE potwierdził to wprost w wyrokach C-370/21 i C-78/22 (piszemy o tym szerzej w artykule Jedna umowa, wiele faktur — ile rekompensat?). W EPU można dochodzić wielu takich roszczeń jednym pozwem, każde jako odrębne żądanie z osobnym uzasadnieniem faktycznym. To rozwiązanie szczególnie efektywne przy masowym dochodzeniu rekompensat od kontrahentów, z którymi współpraca trwała miesiącami lub latami.
Ograniczenie, o którym się zapomina: art. 505(29a) KPC
EPU ma własny, węższy niż ogólne przedawnienie próg czasowy. Zgodnie z art. 505(29a) KPC w elektronicznym postępowaniu upominawczym można dochodzić wyłącznie roszczeń, które stały się wymagalne w okresie 3 lat przed dniem wniesienia pozwu. Sąd bada tę przesłankę z urzędu — jeśli roszczenie stało się wymagalne wcześniej, e-Sąd oddali pozew w tej części niezależnie od tego, czy ogólny termin przedawnienia (również 3-letni dla rekompensaty z art. 10) jeszcze nie upłynął.
W praktyce oba terminy — przedawnienie roszczenia i próg dopuszczalności z art. 505(29a) KPC — są dla rekompensaty zbieżne co do długości (3 lata), ale liczą się nieco inaczej i są przez sąd oceniane z różnych perspektyw. Dlatego przy portfelu rekompensat rozciągniętym w czasie warto przed złożeniem pozwu w EPU posegregować roszczenia według daty wymagalności i te najstarsze skierować od razu do postępowania zwykłego, zamiast ryzykować częściowe oddalenie pozwu w e-Sądzie. Więcej o liczeniu terminu przedawnienia rekompensaty piszemy w artykule Przedawnienie rekompensaty — 3 lata, ale od kiedy?
Co się dzieje, gdy dłużnik wniesie sprzeciw
Sprzeciw od nakazu zapłaty w EPU nie wymaga uzasadnienia ani przedstawienia dowodów — dłużnikowi wystarczy formalne oświadczenie, że sprzeciw wnosi. Po jego skutecznym złożeniu nakaz traci moc, a całe postępowanie w EPU ulega umorzeniu na podstawie art. 505(37) KPC. Sprawa nie jest już automatycznie przekazywana do sądu właściwości ogólnej — to wierzyciel musi samodzielnie wnieść pozew w postępowaniu zwykłym.
Kluczowy jest tu termin: jeżeli powód wniesie pozew w postępowaniu zwykłym w ciągu 3 miesięcy od dnia wydania postanowienia o umorzeniu postępowania w EPU, zachowuje skutki związane z pierwotnym wniesieniem pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym — w tym przerwanie biegu przedawnienia. Przeoczenie tego trzymiesięcznego terminu oznacza, że skutki materialnoprawne pozwu w EPU przepadają, a w skrajnym przypadku roszczenie może się w międzyczasie przedawnić. Przy masowym dochodzeniu rekompensat, gdzie sprzeciwy pojawiają się regularnie, monitorowanie tych terminów wymaga systematycznego pilnowania — bez tego korzyść z niskiej opłaty w EPU łatwo przegrać na etapie przejścia do postępowania zwykłego. O samej procedurze pozwu o rekompensatę pisaliśmy w artykule Pozew o rekompensatę z art. 10 — sąd, koszty i procedura krok po kroku.
Kiedy EPU się opłaca, a kiedy lepiej wybrać postępowanie zwykłe
EPU sprawdza się najlepiej, gdy: roszczenia są jednoznaczne i łatwe do wykazania samymi twierdzeniami (data faktury, termin zapłaty, data wpływu środków), dłużnik nie ma historii kwestionowania płatności, a wierzycielowi zależy na niskim koszcie wejścia przy portfelu wielu drobnych rekompensat. Postępowanie zwykłe (lub od razu droga sądowa z pominięciem EPU) bywa lepszym wyborem, gdy spodziewamy się sprzeciwu — bo wtedy i tak trafimy do postępowania zwykłego, tylko później i z dodatkowym ryzykiem przeoczenia terminu na ponowne wniesienie pozwu — albo gdy część roszczeń przekracza próg 3 lat wymagalności z art. 505(29a) KPC.
Podsumowanie
EPU to efektywne narzędzie do dochodzenia rekompensat z art. 10, szczególnie przy dużej liczbie drobnych roszczeń wobec jednego lub kilku dłużników. Niska opłata i brak obowiązku załączania dokumentów obniżają barierę wejścia. Ale własny, badany z urzędu termin dopuszczalności (3 lata od wymagalności) i konsekwencje sprzeciwu — umorzenie postępowania i konieczność samodzielnego wniesienia pozwu w ciągu 3 miesięcy — wymagają świadomego zarządzania terminami, zwłaszcza przy portfelu rozłożonym w czasie.
Masz faktury zapłacone po terminie? Sprawdź ile możesz odzyskać — bezpłatna analiza na rekompensa.pl.