Potrącenie z mocą wsteczną a rekompensata 40, 70 lub 100 EUR — czy dłużnik może się przed nią uchronić? Wyrok TSUE C-481/24

Wystawiłeś fakturę, kontrahent nie zapłacił w terminie, a Ty naliczyłeś odsetki ustawowe i rekompensatę 40, 70 lub 100 euro na podstawie art. 10 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Dłużnik odpowiada, że nic nie jest winien, bo „potrącił” Twoją należność z jakąś swoją, wcześniejszą wierzytelnością – np. odszkodowawczą – i to potrącenie, z mocy art. 499 Kodeksu cywilnego, działa wstecz. W efekcie, jego zdaniem, opóźnienie w ogóle nie powstało, więc nie należą się ani odsetki, ani rekompensata.

Czy taki manewr rzeczywiście działa? Trybunał Sprawiedliwości UE odpowiedział na to pytanie 18 grudnia 2025 r. w wyroku C-481/24, wydanym na kanwie sprawy polskiej firmy transportowej. Odpowiedź nie jest jednoznacznym „tak” ani „nie” – i to właśnie czyni ją istotną dla każdego, kto dochodzi rekompensat od kontrahentów regulujących wzajemne rozliczenia potrąceniami.

Mechanizm: potrącenie z mocą wsteczną z art. 499 KC

Zgodnie z art. 498 KC, gdy dwie firmy są jednocześnie względem siebie dłużnikiem i wierzycielem, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony – obie wygasają wtedy do wysokości tej niższej. Art. 499 KC dodaje kluczowy element: oświadczenie o potrąceniu składa się drugiej stronie, ale ma ono moc wsteczną od chwili, w której potrącenie stało się możliwe – czyli od momentu, gdy obie wierzytelności były już wymagalne.

To fikcja prawna, która w praktyce oznacza: jeśli dłużnik złoży oświadczenie o potrąceniu dziś, ale jego wierzytelność wzajemna stała się wymagalna np. pół roku temu, to skutek potrącenia liczy się od tamtego dnia sprzed pół roku – nie od dnia złożenia oświadczenia. Dłużnicy zaczęli z tego wyciągać daleko idący wniosek: skoro potrącenie „cofa się” do momentu sprzed powstania opóźnienia, to opóźnienie nigdy nie zaistniało, a więc odsetki i rekompensata z art. 7 i art. 10 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1790) w ogóle nie powstały.

Pytanie prejudycjalne i wyrok TSUE C-481/24

Z takim zarzutem zmierzył się Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w sprawie firmy przewozowej E. przeciwko zleceniodawcy C. Powódka dochodziła zapłaty z dziesięciu faktur za usługi transportowe wraz z odsetkami i rekompensatami za każdą z nich. Pozwana broniła się oświadczeniem o potrąceniu wierzytelności odszkodowawczej (za zniszczony podczas przewozu towar), którego termin wymagalności przypadał wcześniej niż terminy płatności większości faktur powódki. Zdaniem pozwanej moc wsteczna potrącenia zniweczyła prawo powódki do odsetek i rekompensat od dziewięciu z dziesięciu faktur.

Sąd odsyłający miał wątpliwość, czy taka konstrukcja prawa krajowego nie jest sprzeczna z dyrektywą 2011/7/UE, która przecież ma chronić wierzyciela przed opóźnieniami w płatnościach i gwarantować mu rekompensatę kosztów odzyskiwania należności niezależnie od woli dłużnika.

TSUE (czwarta izba) rozstrzygnął, że dyrektywa 2011/7/UE nie harmonizuje w pełni instytucji wygasania zobowiązań – państwa członkowskie zachowują swobodę regulowania potrącenia, także z mocą wsteczną, o ile nie niweczy to celu dyrektywy i zasady jej skuteczności (effet utile). Trybunał podkreślił jednak istotne zastrzeżenie, które decyduje o praktycznym znaczeniu wyroku: moc wsteczna potrącenia może pozbawiać wierzyciela odsetek i rekompensaty tylko za okres od dnia, w którym potrącenie stało się możliwe – a nie za okres wcześniejszy. Trybunał wprost wskazał, że cele dyrektywy nie byłyby respektowane, gdyby odsetki i koszty odzyskiwania należności powstałe zanim potrącenie stało się możliwe, przepadały tylko dlatego, że później doszło do potrącenia. To kolejny, po wyroku C-279/23 w sprawie art. 5 KC, przykład, jak TSUE broni automatyzmu rekompensaty przed próbami jej obejścia po stronie dłużników.

Co to oznacza w praktyce – podział na „przed” i „po”

Praktyczny test wygląda tak: trzeba ustalić dzień, w którym wierzytelność wzajemna dłużnika (ta, którą się posłużył do potrącenia) stała się wymagalna. To jest granica.

  • Za okres do tego dnia – wierzycielowi przysługują pełne odsetki ustawowe za opóźnienie oraz rekompensata za koszty odzyskiwania należności, i potrącenie tego nie zmienia.
  • Za okres od tego dnia – jeśli potrącenie skutecznie objęło daną wierzytelność główną, prawo do odsetek i rekompensaty od tej wierzytelności za ten okres w ogóle nie powstaje (fikcja: uznaje się je za nigdy niezaistniałe).

W sprawie rozpatrywanej przez TSUE oznaczało to, że powódka zachowała prawo do odsetek i rekompensaty od tej jednej faktury, której termin płatności przypadał przed dniem wymagalności wierzytelności odszkodowawczej pozwanej – a utraciła je co do pozostałych dziewięciu, których terminy przypadały już po tej dacie (z zastrzeżeniem weryfikacji przez sąd krajowy co do skuteczności samego potrącenia).

Dla praktyki dochodzenia rekompensat oznacza to konkretny wniosek: zarzut potrącenia z mocą wsteczną nie jest „automatycznym unieważnieniem” całego roszczenia o odsetki i rekompensatę. Trzeba dla każdej faktury osobno sprawdzić, czy jej termin płatności przypadał przed czy po dniu, w którym wierzytelność wzajemna dłużnika stała się wymagalna. Rekompensaty naliczone przed tą datą pozostają należne bez względu na późniejsze potrącenie.

Na co zwrócić uwagę przy zarzucie potrącenia

Wyrok TSUE C-481/24 nie zamyka sporu – otwiera kilka pól do weryfikacji przy każdym zarzucie potrącenia podnoszonym przez dłużnika:

  • Czy wierzytelność wzajemna dłużnika w ogóle istnieje i jest wymagalna – ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na dłużniku, który się na nią powołuje.
  • Kiedy dokładnie nastąpiła wymagalność tej wierzytelności – to ta data, a nie data złożenia oświadczenia o potrąceniu, wyznacza granicę czasową dla rekompensat.
  • Czy oświadczenie o potrąceniu zostało w ogóle skutecznie złożone (forma, adresat, zakres kwotowy).
  • Czy potrącenie obejmuje tylko należności główne, czy też odsetki i rekompensaty – w orzecznictwie krajowym po C-481/24 należy się spodziewać, że sądy będą precyzyjnie rozdzielać skutki potrącenia per faktura, a nie stosować je zbiorczo do całego salda rozliczeń.

Z perspektywy przedsiębiorcy dochodzącego rekompensat kluczowy jest wniosek odwrotny do tego, którym posługują się dłużnicy: sam fakt istnienia wzajemnych rozliczeń i późniejszego potrącenia nie przekreśla automatycznie prawa do rekompensaty za wcześniejszy okres opóźnienia. Każdy taki zarzut wymaga rozbicia na poszczególne faktury i ustalenia właściwej daty granicznej – a to pole, na którym błędy pozwanych (i ich pełnomocników) zdarzają się często.

Podsumowanie

TSUE w wyroku C-481/24 z 18 grudnia 2025 r. potwierdził, że polskie przepisy o potrąceniu z mocą wsteczną (art. 499 KC) są zgodne z dyrektywą 2011/7/UE, ale jednocześnie wyraźnie ograniczył zakres tej mocy wstecznej w kontekście rekompensat z art. 10 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Rekompensata i odsetki należne za okres przed dniem, w którym potrącenie stało się możliwe, nie przepadają. To rozstrzygnięcie warto znać zarówno broniąc się przed bezrefleksyjnym zarzutem potrącenia, jak i przy wycenie własnego roszczenia, gdy z kontrahentem łączą nas wzajemne rozliczenia.

Masz faktury zapłacone po terminie? Sprawdź ile możesz odzyskać – bezpłatna analiza na rekompensa.pl.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry