Europejski nakaz zapłaty (ENZ) — kiedy się opłaca i jak go uzyskać

Europejski nakaz zapłaty to procedura, dzięki której polski przedsiębiorca dochodzi bezspornej należności pieniężnej od kontrahenta z innego kraju Unii Europejskiej bez osobnego procesu w jego państwie. Nakaz wydany w Polsce jest wykonywany w każdym innym państwie UE bez dodatkowego postępowania o stwierdzenie wykonalności (bez tzw. exequatur).

Procedurę wprowadziło rozporządzenie (WE) nr 1896/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 12 grudnia 2006 r., a w polskim Kodeksie postępowania cywilnego reguluje ją Dział VII, Rozdział 1 (art. 50515–50520 KPC). To odrębna ścieżka od krajowego postępowania upominawczego i nakazowego — z innymi kosztami, innym terminem na sprzeciw i innym skutkiem transgranicznym. Jeśli Twój kontrahent zalega z płatnością, oprócz samej należności przysługuje Ci także rekompensata 40, 70 lub 100 EUR z art. 10 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych — niezależnie od tego, którą drogą sądową ostatecznie pójdziesz.

Czym jest europejski nakaz zapłaty i kiedy można go zastosować?

Postępowanie w sprawie europejskiego nakazu zapłaty (ENZ) dotyczy wyłącznie spraw transgranicznych — czyli takich, w których przynajmniej jedna ze stron ma miejsce zamieszkania lub siedzibę w innym państwie członkowskim UE niż państwo sądu rozpoznającego sprawę (art. 3 rozporządzenia nr 1896/2006). Charakter transgraniczny ocenia się na dzień wniesienia pozwu. Dania jest wyłączona ze stosowania rozporządzenia.

Rozporządzenie obejmuje sprawy cywilne i handlowe, z wyłączeniem m.in. spraw skarbowych, celnych, administracyjnych, upadłościowych, spadkowych i z zakresu ubezpieczeń społecznych (art. 2). Roszczenie musi być pieniężne, o oznaczonej wysokości i wymagalne w chwili wniesienia pozwu (art. 4). W przeciwieństwie do krajowego postępowania uproszczonego, przepisy nie wprowadzają żadnego progu kwotowego — z ENZ można skorzystać zarówno przy fakturze na 2000 zł, jak i przy roszczeniu wielokrotnie wyższym.

Sąd właściwy i jurysdykcja

W Polsce europejskie postępowanie nakazowe należy do właściwości sądów rejonowych i okręgowych (art. 50516 § 1 KPC) — nie ma tu jednego scentralizowanego sądu, jak w krajowym elektronicznym postępowaniu upominawczym (e-Sąd w Lublinie). Nakaz może wydać także referendarz sądowy. Samą jurysdykcję międzynarodową — czy sprawę w ogóle wolno skierować do sądu polskiego — ustala się według unijnych przepisów o jurysdykcji w sprawach cywilnych i handlowych, obecnie rozporządzenia nr 1215/2012 (tzw. Bruksela I bis), które zastąpiło przywołane wprost w rozporządzeniu ENZ rozporządzenie nr 44/2001.

Jak wygląda procedura — od pozwu do wydania nakazu?

Pozew składa się na urzędowym formularzu A (załącznik I do rozporządzenia) i musi zawierać m.in. kwotę roszczenia głównego, odsetki, uzasadnienie roszczenia oraz opis dowodów na jego poparcie, a także uzasadnienie transgranicznego charakteru sprawy (art. 7). Zastępstwo przez adwokata lub radcę prawnego nie jest obowiązkowe — ani przy wnoszeniu pozwu, ani przy sprzeciwie (art. 24), choć w praktyce profesjonalne przygotowanie formularza i uzasadnienia znacząco zmniejsza ryzyko wezwania do uzupełnienia braków.

Sąd bada pozew pod kątem formalnym i tego, czy roszczenie nie jest oczywiście nieuzasadnione (art. 8) — badanie może mieć formę zautomatyzowaną. Jeśli pozew ma braki, sąd wzywa do ich uzupełnienia (formularz B). Gdy warunki są spełnione, sąd wydaje nakaz zwykle w terminie 30 dni od wniesienia pozwu — do tego terminu nie wlicza się czasu potrzebnego powodowi na uzupełnienia (art. 12 ust. 1). Odrzucenie pozwu nie podlega zaskarżeniu (art. 11 ust. 2), ale nie zamyka drogi do złożenia pozwu ponownie albo skorzystania z innej procedury.

Ile kosztuje europejski nakaz zapłaty?

To punkt, w którym najłatwiej o błędne założenie. W krajowym postępowaniu nakazowym i w elektronicznym postępowaniu upominawczym opłata sądowa od pozwu wynosi tylko 1/4 opłaty zwykłej (art. 19 ust. 2 pkt 1–2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, dalej: u.k.s.c.). Europejskiego postępowania nakazowego ten przepis nie obejmuje — próżno szukać go w katalogu ulg z art. 19 u.k.s.c. Ustawa przewiduje dla ENZ tylko jedną zniżkę: połowę opłaty przy wniosku pozwanego o uchylenie już wydanego nakazu (art. 19 ust. 1 u.k.s.c., w związku z art. 50520 KPC) — to zupełnie inny etap postępowania niż złożenie pozwu.

Skutek: pozew o wydanie europejskiego nakazu zapłaty jest opłacany na zasadach ogólnych z art. 13 u.k.s.c. — tak jak zwykły pozew o zapłatę. Przy roszczeniu 8000 zł to 500 zł (przedział „ponad 7500 do 10 000 zł”), podczas gdy ten sam pozew w krajowym postępowaniu nakazowym albo w EPU kosztowałby tylko 125 zł. Przy wyborze drogi transgranicznej warto to policzyć z góry — ENZ bywa droższy w opłacie wstępnej, ale oszczędza koszt i czas odrębnego postępowania o uznanie wykonalności w kraju dłużnika.

Osobno warto pamiętać o kosztach tłumaczenia nakazu na potrzeby egzekucji za granicą (art. 21 ust. 2 rozporządzenia) — to koszt dodatkowy, którego przy czysto krajowej egzekucji nie ma.

Co się dzieje, gdy dłużnik wniesie sprzeciw?

Pozwany może wnieść sprzeciw bez podawania przyczyn, w terminie 30 dni od doręczenia nakazu (art. 16). To dwa razy dłużej niż dwutygodniowy termin przy krajowym postępowaniu upominawczym. Skutecznie wniesiony sprzeciw kończy postępowanie w sprawie europejskiego nakazu zapłaty — nakaz traci moc, a sprawa trafia do zwykłego postępowania cywilnego przed sądem polskim (art. 17 rozporządzenia, art. 50519 § 1 KPC), chyba że powód wcześniej wyraźnie zastrzegł, że w takim wypadku chce zakończenia sprawy. Co istotne — w postępowaniu, do którego trafia sprawa po sprzeciwie, wyłączone są przepisy o postępowaniu nakazowym i upominawczym.

Kiedy nakaz staje się wykonalny i jak go wyegzekwować za granicą?

Jeśli sprzeciw nie wpłynie w terminie, sąd z urzędu stwierdza wykonalność nakazu (art. 18 rozporządzenia; w KPC — art. 7956 § 1). Tak stwierdzony nakaz jest uznawany i wykonywany w każdym innym państwie członkowskim bez potrzeby dodatkowego postępowania o stwierdzenie wykonalności i bez możliwości sprzeciwienia się jego uznaniu (art. 19 rozporządzenia — zniesienie exequatur). To główna przewaga ENZ nad zwykłym krajowym wyrokiem: nie trzeba osobno „uznawać” go w państwie, w którym dłużnik ma majątek.

Samo postępowanie egzekucyjne prowadzi się już według prawa państwa wykonania (art. 21 ust. 1) — jeśli więc majątek dłużnika jest np. w Niemczech, o wszczęcie egzekucji trzeba wystąpić do właściwego niemieckiego organu egzekucyjnego, przedstawiając odpis nakazu z klauzulą wykonalności i, w razie potrzeby, tłumaczenie.

Europejski nakaz zapłaty czy zwykły krajowy pozew — co się bardziej opłaca?

ENZ ma sens przede wszystkim wtedy, gdy majątek dłużnika (albo jego siedziba) znajduje się w innym państwie UE — bo to tam docelowo trzeba będzie prowadzić egzekucję, a zniesienie exequatur realnie skraca drogę. Jeśli natomiast dłużnik ma majątek w Polsce, mimo zagranicznej siedziby zwykły krajowy pozew o zapłatę (albo krajowe postępowanie nakazowe czy upominawcze) będzie tańszy w opłacie wstępnej i równie skuteczny, bo egzekucja i tak toczy się przed polskim komornikiem. Wybór nie jest przy tym ostateczny — rozporządzenie wprost zastrzega, że skorzystanie z ENZ nie odbiera prawa do dochodzenia tego samego roszczenia w innej dostępnej procedurze (art. 1 ust. 2).

Masz faktury zapłacone po terminie? Sprawdzimy bezpłatnie, ile możesz odzyskać — bez zobowiązań i bez opłat wstępnych. Zamów bezpłatny audyt należności.

Wolisz porozmawiać? ☎ +48 603 934 996  ·  ✉ kontakt@rekompensa.pl

Zobacz też: kalkulator odsetek za opóźnienie · co musi zawierać wezwanie do zapłaty · kompletny przewodnik po rekompensacie

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry