Kontrahent spoza UE i EOG (USA, Wielka Brytania, Ukraina) — czy przysługuje rekompensata 40, 70 lub 100 EUR z art. 10?

Polski eksporter fakturuje kontrahenta z Nowego Jorku albo Londynu. Płatność przychodzi 35 dni po terminie. Odruchowo sięga po ten sam schemat, co przy każdej krajowej fakturze — rekompensata 40, 70 lub 100 euro, bez wezwania, z mocy samej ustawy. Problem w tym, że ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych nie działa wobec każdego kontrahenta zagranicznego tak samo. Ma zamknięty katalog podmiotów, którym — i wobec których — w ogóle przysługuje, a Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Ukraina czy Chiny w tym katalogu wprost nie występują.

Zamknięty katalog stron transakcji — art. 2 ustawy

Art. 2 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 1790) stanowi, że przepisy ustawy stosuje się do transakcji handlowych, których wyłącznymi stronami są podmioty wymienione w zamkniętym katalogu: przedsiębiorcy w rozumieniu Prawa przedsiębiorców, podmioty prowadzące działalność rolniczą z art. 6 ust. 1 Prawa przedsiębiorców, podmioty publiczne z Prawa zamówień publicznych, osoby wykonujące wolny zawód, oddziały i przedstawicielstwa przedsiębiorców zagranicznych oraz — to punkt kluczowy dla tego artykułu — przedsiębiorcy z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw EFTA będących stronami umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, lub Konfederacji Szwajcarskiej.

Sformułowanie „wyłącznymi stronami” oznacza, że obie strony transakcji muszą mieścić się w katalogu. Jeśli choć jedna z nich nie spełnia żadnego z punktów art. 2, ustawa do tej transakcji się nie stosuje — nie ma rekompensaty, nie ma podwyższonych odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych, nie ma sztywnych limitów terminu zapłaty.

Kto jest objęty wprost — UE, Islandia, Liechtenstein, Norwegia i Szwajcaria

Art. 2 pkt 7 ustawy rozszerza krajowy reżim na przedsiębiorców z państw członkowskich UE oraz z państw EFTA, które są stronami umowy o EOG — czyli Islandii, Liechtensteinu i Norwegii — a także odrębnie na Konfederację Szwajcarską (Szwajcaria jest w EFTA, ale nie w EOG, stąd osobne wymienienie). To dlatego kontrahent z Niemiec, Francji czy Norwegii jest dla celów tej ustawy traktowany tak samo jak polski przedsiębiorca — jak opisaliśmy szerzej w artykule o kontrahencie zagranicznym z UE/EOG.

Kto nie mieści się w katalogu — USA, Wielka Brytania, Ukraina i inne państwa trzecie

Poza katalogiem z art. 2 pkt 7 pozostają przedsiębiorcy z tzw. państw trzecich — spoza UE, spoza EOG-EFTA i spoza Szwajcarii. W praktyce dotyczy to najczęściej:

  • Stanów Zjednoczonych i Kanady,
  • Wielkiej Brytanii — od 1 lutego 2020 r. formalnie państwa trzeciego wobec UE, mimo bliskich relacji handlowych,
  • Ukrainy, Mołdawii i innych państw Europy Wschodniej spoza UE,
  • Chin, Indii i pozostałych partnerów handlowych spoza Europy.

Jeśli polska spółka sprzedaje towar lub usługę bezpośrednio kontrahentowi z jednego z tych państw — bez pośrednictwa jego polskiego oddziału — druga strona transakcji nie mieści się w żadnym punkcie art. 2. Nawet gdy polski sprzedawca spełnia warunek z pkt 1 (jest przedsiębiorcą), warunek „wyłącznymi stronami” nie jest spełniony łącznie po obu stronach, więc ustawa jako całość nie znajduje zastosowania do tej konkretnej transakcji.

Wyjątek: oddział lub przedstawicielstwo zarejestrowane w Polsce

Art. 2 pkt 5 ustawy wymienia osobno „oddziały i przedstawicielstwa przedsiębiorców zagranicznych” — i ten punkt, w odróżnieniu od pkt 7, nie zawiera żadnego ograniczenia do państw UE, EOG czy Szwajcarii. Zgodnie z definicją z art. 3 pkt 4 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych w obrocie gospodarczym na terytorium RP (Dz.U. z 2025 r. poz. 89, tekst jedn.), oddział to wyodrębniona i samodzielna organizacyjnie część działalności gospodarczej, wykonywana przez przedsiębiorcę poza jego siedzibą lub głównym miejscem działalności — w tym przypadku na terytorium Polski, po wpisie do KRS.

Oznacza to praktyczną wskazówkę: jeśli amerykańska czy brytyjska spółka prowadzi w Polsce zarejestrowany oddział i to on jest formalnie stroną umowy (wystawia lub otrzymuje faktury w ramach swojej działalności w Polsce), transakcja może podlegać ustawie na zasadach ogólnych — mimo że macierzysta spółka ma siedzibę poza UE/EOG. Wymaga to jednak każdorazowej weryfikacji, kto faktycznie figuruje jako strona konkretnej umowy: spółka zagraniczna czy jej polski oddział.

A jeśli w umowie wybraliście prawo polskie?

Tu pojawia się pytanie, które intuicyjnie nasuwa się prawnikom kontraktowym: skoro strony umowy z kontrahentem z USA czy Wielkiej Brytanii wybrały w klauzuli o prawie właściwym prawo polskie — zgodnie z zasadą swobody wyboru prawa z art. 3 rozporządzenia Rzym I (rozporządzenie nr 593/2008 Parlamentu Europejskiego i Rady) — czy to nie „aktywuje” automatycznie rekompensaty z art. 10?

W naszej ocenie — nie, i to z dwóch niezależnych powodów. Po pierwsze, wybór prawa polskiego jako prawa właściwego dla zobowiązania umownego sprawia, że do umowy stosuje się polskie prawo cywilne w ogólności (Kodeks cywilny), ale nie oznacza automatycznego objęcia transakcji szczególnym reżimem ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom, ponieważ art. 2 tej ustawy formułuje własne, odrębne kryterium zastosowania — podmiotowe, nie kolizyjnoprawne. To zamknięty katalog stron, a nie reguła wskazująca prawo właściwe; działa niezależnie od tego, czy prawem właściwym dla umowy jest prawo polskie, amerykańskie czy angielskie. Po drugie, nawet gdyby uznać ustawę za związaną wyłącznie z wyborem prawa, art. 9 Rzym I pozwala sądowi zastosować przepisy wymuszające swoje zastosowanie niezależnie od wyboru prawa przez strony — ale to mechanizm działający na korzyść przepisów kraju sądu lub kraju wykonania, nie sposób rozszerzania zakresu podmiotowego ustawy poza katalog, który sam ustawodawca zamknął.

Zastrzeżenie: nie znaleziono orzecznictwa SN ani SA odnoszącego się wprost do relacji między wyborem prawa polskiego a zamkniętym katalogiem podmiotowym art. 2 ustawy wobec kontrahentów z państw trzecich — powyższa teza opiera się na wykładni językowo-systemowej art. 2 w zestawieniu z Rzym I, spójnej z metodologią stosowaną w tej serii artykułów, ale wymaga weryfikacji w LEX lub Legalis przed powołaniem się na nią w piśmie procesowym.

Co przysługuje zamiast rekompensaty

Gdy transakcja z kontrahentem spoza UE/EOG/Szwajcarii nie mieści się w katalogu art. 2, a strony wybrały prawo polskie, wierzycielowi przysługują zwykłe środki z Kodeksu cywilnego — w szczególności odsetki ustawowe za opóźnienie z art. 481 KC, które są wyraźnie niższe niż podwyższone odsetki za opóźnienie w transakcjach handlowych, oraz ewentualne odszkodowanie na zasadach ogólnych, jeśli szkoda przewyższa odsetki i zostanie wykazana. Rekompensaty 40/70/100 EUR po prostu nie ma — nie da się jej „wywalczyć” inną podstawą prawną, bo to roszczenie stworzone wyłącznie przez art. 10 ustawy dla zamkniętego kręgu podmiotów.

Praktyczne wskazówki

Przy transakcjach z kontrahentami spoza UE, EOG i Szwajcarii warto z góry założyć, że automatyczna rekompensata nie zadziała, i zabezpieczyć się inaczej:

  • ustalić z góry, czy druga strona działa przez polski oddział — jeśli tak, warto, by to on figurował jako strona umowy,
  • wprowadzić do kontraktu karę umowną za opóźnienie w zapłacie — w przeciwieństwie do rekompensaty z art. 10, kara umowna działa niezależnie od katalogu podmiotowego z art. 2,
  • rozważyć zaliczkę, przedpłatę częściową lub akredytywę dokumentową przy większych kontraktach eksportowych,
  • sprawdzić, jakie środki na wypadek opóźnienia przewiduje prawo faktycznie właściwe dla umowy — jeśli strony nie wybrały prawa polskiego, może to być prawo obce, z zupełnie inną regulacją odsetek.

Podsumowanie

Rekompensata 40/70/100 EUR z art. 10 ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych jest zarezerwowana dla transakcji, w których obie strony mieszczą się w zamkniętym katalogu art. 2 — a ten katalog dla podmiotów zagranicznych obejmuje wprost tylko UE, Islandię, Liechtenstein, Norwegię i Szwajcarię, oraz osobno oddziały i przedstawicielstwa przedsiębiorców zagranicznych zarejestrowane w Polsce, bez ograniczenia narodowościowego. Kontrahent z USA, Wielkiej Brytanii, Ukrainy czy Chin — jeśli działa bezpośrednio, bez polskiego oddziału — pozostaje poza tym katalogiem, nawet przy wyborze prawa polskiego w umowie. To realna różnica dla firm eksportujących poza UE i EOG, którą warto uwzględnić już na etapie negocjowania kontraktu, a nie dopiero przy próbie odzyskania zaległej płatności.

Zobacz też: jak ustalić wysokość rekompensaty 40, 70 lub 100 euro, jak liczyć odsetki ustawowe za opóźnienie w płatności B2B oraz kompletny przewodnik po rekompensacie z art. 10.

Masz faktury zapłacone po terminie? Sprawdź ile możesz odzyskać — bezpłatna analiza na rekompensa.pl

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry